Psychoterapia psychodynamiczna online

Psychoterapia psychodynamiczna online

Gdyby zapytać środowisko psychoterapeutyczne koło marca 2020 roku o to, jak odnosi się do terapii online rozgorzałaby żywiołowa dyskusja, a zdania były by mocno podzielone. Na etapie wprowadzania ograniczeń odnośnie swobodnego przemieszczania się, niektóre towarzystwa wprost zachęcały swoich członków do kontynuowania psychoterapii w gabinecie, twarzą w twarz, argumentując, że to jedyny sposób na zapewnienie usług dobrej jakości. Nawet w obecnej chwili można stracić certyfikat, jeśli niechętny pracy online przełożony dowie się, że jego podopieczny wybiera taką formę kontaktu z klientem/pacjentem. Wydaje się jednak, że opór materiału jest daremny – nadciągają duże zmiany, także w praktyce psychoterapeutycznej. Idzie nowe. 

Juhos i Mészáros (2019) jeszcze przed całą awanturą z Sars-Cov-2 pisali, że właściwie zadane pytanie dot. terapii zdalnej to nie „czy da się ją prowadzić”. Właściwe pytania dotyczą tego, jakie kwestie techniczne należy brać pod uwagę w terapii online oraz jakie założenia teoretyczne będą leżały u podstaw skutecznej psychoterapii zdalnej.

Psychoterapia online – cechy

Zdaniem ww. autorów zdalna psychoterapia psychodynamiczna rządzi się tymi samymi prawami co sesje w gabinecie – ważny jest setting (np. stałe zasady co do terminu i godziny spotkań) oraz podejście techniczne i metody stosowane w pracy. Praca zdalna niesie ze sobą jednak nowe wyzwania: głośnik terapeuty nagle przestaje działać, przez co nie słychać pacjenta. Czy pacjent się zastanawia czy oporuje? Do momentu zdiagnozowania problemu technicznego nie wiadomo. Może być też tak, że pacjent regularnie, nie zdając sobie z tego sprawy znika z ekranu – zauważenie i zinterpretowanie zdarzenia sprawia, że może ono zostać włączone do procesu terapeutycznego.

Ciekawym zagadnieniem jest podnoszony przez niektórych argument, że brak żywej obecności dwóch osób w gabinecie utrudnia wymianę między nimi. Do uczestników spotkania online dociera mniej bodźców wysyłanych przez siebie nawzajem.

„W zdalnej analizie najbardziej znaczącą zmianą kadru jest fizyczna nieobecność uczestników. Pacjent i analityk, fizycznie daleko od siebie, spotykają się w aseptycznej wirtualnej przestrzeni sensorycznej, ograniczonej do wzroku i dźwięku.”


Juhos, C., & Mészáros, J. (2019). Psychoanalytic psychotherapy and its supervision via videoconference: experience, questions and dilemmas

Jest to doświadczenie zubożające, które jednak nie czyni analizy niemożliwą. Dzieje się tak dlatego, że wrażenia sensoryczne odbierane przez mózg łączą się ze sobą, modalności zmysłowe przenikają się. Badania dowiodły na przykład, że ludzie spontanicznie „produkują” obrazy w wyobraźni w odpowiedzi na dźwięki (Gallese 2003). Korzystanie z danych dostępnych dzięki obrazowi i dźwiękowi , zdaniem autorów może wręcz sprzyjać spotkaniu się dwóch nieświadomości.

Bez wątpienia odkrywanie meandrów psychoterapii zdalnej to podróż w nieznane, która wymaga pielęgnowania zdolności negatywnej, czyli umiejętność znoszenia niepewności bez uciekania się ku jednoznacznym odpowiedziom (zdolność negatywną przystępnie opisuje Danuta Golec w wywiadzie z Grzegorzem Sroczyńskim).

Jako podsumowanie moich rozważań posłuży mi cytat, który znalazłam poszukując inspiracji do pracy zdalnej). 

Bibliografia:

Gallese, V. (2003). The roots of empathy: The shared manifold hypothesis and the neural basis of intersubjectivity. Psychopathology, 36(4), 171–180.

Juhos, C., & Mészáros, J. (2019). Psychoanalytic psychotherapy and its supervision via videoconference: experience, questions and dilemmas*. The American Journal of Psychoanalysis. doi:10.1057/s11231-019-09220-3 

4 myśli na temat „Psychoterapia psychodynamiczna online

Dodaj komentarz

*