medycyna holistyczna, drabina autonomiczna, teoria poliwagalna

Drabina stanów autonomicznych – Teoria Poliwagalna

O układzie nerwowym w ujęciu teorii poliwagalnej oraz o neurocepcji pisaliśmy już wcześniej. Warto zapoznać się z tymi artykułami, przed dalszą lekturą. Dzisiaj tłumaczymy jak przenieść wiedzę dotyczącą autonomicznego układu nerwowego na grunt praktyki.

Wyobraźmy sobie autonomiczny układ nerwowy jako drabinę. Nasze doświadczenia zmieniają się w zależności od tego, jak przemieszczamy się po jej szczeblach w górę i w dół.

Teoria poliwagalna - drabina autonomiczna
Teoria poliwagalna – drabina autonomiczna

Stan błędny brzuszny

Góra drabiny. Układ zaangażowania społecznego jest najmłodszy ewolucyjnie – jest charakterystyczny dla ssaków. Kieruje poczuciem bezpieczeństwa i łączności z innymi za pośrednictwem nerwu błędnego brzusznego. W stanie błędnym brzusznym tętno jest uregulowane, oddech głęboki, mięśnie w uchu środkowym napięte, dzięki czemu wyraźnie słyszymy dźwięki mowy. Czujemy się zainteresowani otoczeniem i mamy poczucie przynależności, z ciekawością śledząc wyrazy twarzy innych osób. W tym stanie w sposób optymalny potrafimy realizować własne plany, jesteśmy zorganizowani, produktywni, umiemy wygospodarować czas na rozrywkę i wypoczynek. Po prostu czujemy się dobrze, ten stan sprzyja zdrowiu psychicznemu, fizycznemu i społecznemu.

Stan współczulny

Środek drabiny. Kiedy pojawia się jakieś wyzwanie aktywuje się układ współczulny. Może go wyzwolić impuls zagrożenia spostrzegany za pomocą neurocepcji. Następuje walka lub ucieczka, tętno jest szybkie, oddech płytszy, nieustannie przeszukujemy otoczenie pod kątem kolejnych sygnałów zagrożenia.

Codzienne doświadczenia, które mogą sugerować, że znajdujesz się na tym piętrze regulacji to: lęk, napady paniki, gniew, niezdolność do koncentracji lub nadążania za jakimś tokiem rozumowania i brak poczucia pewności siebie w relacjach.

Konsekwencją przedłużającego się stanu napięcia współczulnego są problemy z sercem, bóle mięśni, osłabienie pamięci, bóle głowy, problemy gastryczne i słabsza odporność.    

Stan błędny grzbietowy

Dół drabiny. Kiedy wszystko inne zawiedzie i nie można liczyć ani na społeczne zaangażowanie ani reakcję walcz-uciekaj, aktywuje się najstarszy ewolucyjnie nerw błędny grzbietowy. Popadamy w zawieszenie, zapadamy się w sobie, dochodzi do dysocjacji. W skrajnym stresie możemy nawet zemdleć, mięśnie wiotczeją, tętno zwalnia dramatycznie, dopływ krwi do mózgu jest ograniczony. W tym stanie organizm jest nastawiony na przetrwanie za wszelką cenę: to uczucie znają ofiary przemocy. W obliczu oprawcy często nie są zdolne do żadnego ruchu, idą na przeczekanie, jednak decyzję o tym sposobie obrony podjął za nie układ nerwowy. Na samym dole drabiny możemy się jednak znaleźć w każdej sytuacji, która sprawia że czujemy się bez wyjścia, a poczucie bezpieczeństwa jest zagrożone.

W życiu codziennym osoby, które tkwią na tym piętrze regulacji mogą doświadczać: dysocjacji, problemów z pamięcią, depresji, poczucia izolacji i braku sił.

Konsekwencje zdrowotne tego stanu to przewlekłe zmęczenie, fibromialgia, problemy gastryczne, niskie ciśnienie krwi, cukrzyca typu drugiego i nadwaga.

Przykład przemieszczania się po szczeblach drabiny.

Aby lepiej zrozumieć jak w ciągu dnia może przebiegać przemieszczanie się po szczeblach drabiny pobudzenia autonomicznego, przeczytaj poniższy tekst.

Wstajesz rano w świetnym humorze (góra drabiny GD) bo masz dzisiaj prezentację, do której od dawna się przygotowujesz, możliwe że jej przedstawienie zagwarantuje Ci awans w pracy.

Niestety dzieci są nie w sosie, grymaszą przy jedzeniu, opóźniają wyjście, hałasują. Poziom napięcia wzrasta, przesuwasz się coraz niżej po szczeblach drabiny.

Dzieci od rana są już na środku drabiny (ŚD, może je coś boli albo są niewyspane?) i nieustannie pociągają Cię za sobą. Po różnych próbach odwołania się do ich rozsądku (nie mogą Cię usłyszeć ani zrozumieć kiedy pozostają w stanie współczulnym, gadanie to „krew w piach”) w końcu krzyczysz na nie, co przynosi rezultat – zastygają w miejscu, choć nie wyglądają na zadowolone. Boją się, nieruchomieją (doł drabiny DD). „Zastygłe” dzieci przestają Cię angażować, więc możesz się spokojnie zebrać do pracy, już się nie martwisz że się spóźnisz. Podczas gdy przygotowujesz się do wyjścia pomału pniesz się na szczeblach drabiny, a kiedy jesteś na szczycie zauważasz miny swoich dzieci i jest Ci zwyczajnie głupio. Czułymi słowami i gestami wydobywasz ze stanu grzbietowego, ale to wymaga czasu i znowu martwisz się, że się spóźnisz.

Pędzisz samochodem do pracy, przeszkody na drodze wzmagają stan pobudzenia (ŚD). Na wejściu recepcjonistka robi niepochlebną uwagę na temat twojego outfitu, co przelewa czarę goryczy. Myślisz, że prezentacja na pewno się nie uda, wyglądasz beznadziejnie i w ogóle nikt nie uwierzy w Twoje kompetencje. Pogrążasz się w rozpaczy, ukrywając się w swoim biurze przez wzrokiem współpracowników (DD). Mimo to mobilizujesz energię i powtarzasz prezentację ostatni raz(mozolne wspinanie się) – zauważasz, że jest spójna i przemyślana (pniesz się w gorę), prosisz koleżankę z biura o feedback, który jest korzystny (coraz wyżej, wracasz na piętro zaangażowania społecznego). Udaje Ci się przedstawić prezentację, z uwagą śledzisz twarze publiczności na których zauważasz sygnały zainteresowania, w miarę trwania prezentacji osadzasz się na GD z uczuciem spokoju i pewności siebie.

Jak ćwiczyć przemieszczanie się po szczeblach drabiny autonomicznej?

1.Przyglądaj się sobie.

Przede wszystkim znajdź czas na przyglądanie się sobie. Nie masz wpływu na to, jak zareaguje Twój układ nerwowy, ale możesz zauważyć pobudzenie fizjologiczne, jeśli nadstawisz uszu. Rób sobie pauzy w ciągu dnia, aby w ciszy i skupieniu obserwować własne ciało i swoje samopoczucie. 2. Określ swoje położenie na drabinie. 2. Określ gdzie jesteś na drabinie.

2. Określ swoje położenie na drabinie.

Obserwując swoje ciało przyglądnij się wszystkim swoim odczuciom a następnie zastanów się, o czym mogą świadczyć.

3. Nazwij stan autonomiczny.

4. Wzbudź w sobie ciekawość.

Twój układ nerwowy jest Twoim sprzymierzeńcem. Jego podstawowym zadaniem jest zapewnienie Ci bezpieczeństwa. Jeśli czujesz zagrożenie oznacza to, że Twój organizm przed czymś Cię ostrzega. To reakcja adaptacyjna. Z uwagą godną najlepszego przyjaciela pochyl się nad swoim samopoczuciem i zastanów, czego możesz się nauczyć od swojego układu nerwowego. Jeśli poznasz i zrozumiesz co utwierdza Cię w stanie błędnym brzusznym będziesz mógł/mogła powrócić do niego za pomocą swoich sposobów (np. kontakt z naturą, rozmowa z przyjacielem, modlitwa, medytacja).

Psychoterapia i praca z ciałem pomogą Ci odkryć nowe sposoby na powrót do optymalnego stanu pobudzenia.

Więcej unikatowych materiałów nt. teorii poliwagalnej znajdziesz na naszej Grupie na Facebooku. Zapraszamy!

Bibliografia:

Deb D. Teoria poliwagalna w psychoterapii, 2020 Kraków, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Dodaj komentarz

*