wychowanie bez nagród i kar

Moje dziecko mnie nie słucha

Inne podejście do wychowania

Jakiś czas temu opublikowaliśmy artykuł o dyscyplinowaniu dzieci pt. moje dziecko mnie nie słucha. W międzyczasie wpadła mi w ręce książka Alfiego Kohna pt. „Wychowanie bez nagród i kar”, dzięki której zyskałam nową perspektywę na problem wychowania dzieci. Lepiej późno niż wcale, jak to mówią. Postaram się pokrótce przedstawić zawarte w książce tezy i przedstawić badania, które rzucają nowe światło na problem posłuszeństwa dzieci.

  1. Dlaczego kary są złe?

Zaproponowana przeze mnie metoda „odroczenia czasowego” (ang. time out), którą opisałam w części pierwszej może rzeczywiście na pewien czas zwiększyć prawdopodobieństwo wykonania przez dziecko polecenia lub zrezygnowania z zachowania, które nam nie odpowiada. Innymi słowy – pozostawienie dziecka w odosobnieniu w ramach kary, zwykle pomaga wymusić na nim interesujące rodzica efekty. Udowodniono to chociażby w badaniach McClellan (2009), w których sprawdzano czy dzieci chorujące na mukowiscydozę po zastosowaniu metody time out będą chętniej poddawać się procedurom niezbędnym do przedłużenia ich życia. Jak się zdaje to świetna wiadomość, prawda? Wystarczy kilkukrotnie postawić chore dziecko do konta, by potem bez protestu poddawało się męczącym zabiegom, od których zależy jego życie.

Cytowany przez Kohna Martin Hoffman zauważa, że metoda odroczenia czasowego może wywoływać u dzieci poczucie, że odmawiamy im miłości, co wywołuje dotkliwe cierpienie. Małe dzieci, nie mając poczucia czasu, nie wiedzą jak długo mają stać w miejscu odosobnienia, mogą przez minutę być przekonane, że rodzice separują je NA ZAWSZE. Jak pisze Kohn: „I kara, i odmowa miłości komunikują dzieciom, że jeśli robią coś, co się nam nie podoba, to my, aby wymusić na nich zmianę zachowania, zadamy im cierpienie. Pozostaje tylko kwestia sposobu zadawania cierpienia: biciem, czyli bólem fizycznym, czy odosobnieniem, czyli bólem psychicznym. W ten sposób dzieci wyrastają w przekonaniu, że to one ponoszą konsekwencje własnego zachowania, co oczywiście bardzo się różni od wychowywania dziecka tak, aby zastanawiało się, czy to, co robi, dotyka innych ludzi i jak bardzo.” Można by się zastanawiać, czy dzieci chore na mukowiscydozę chętniej angażowałyby się we własne leczenie, gdyby rodzice empatycznie reagowali na ich niechęć do zabiegów medycznych („Dlaczego tego nie lubisz?”, „Czy to cię boli?”) i uzasadniali potrzebę ich stosowania („Będzie ci się potem lepiej oddychać”, „Zobacz to potrwa tylko chwilę, a potem mniej kaszlesz”), zamiast narażać na więcej cierpienia, stosując kary. Może ktoś się pokusi o podobne badania. Oczywiście rodzice chorych dzieci zwykle są wykończeni opieką nad maluchem o specjalnych potrzebach oraz swoimi emocjami takimi jak lęk, smutek i złość na zaistniałą sytuację. Mogą mieć wobec tego mniej cierpliwości i tracić nerwy, gdy ich dziecko protestuje przeciw czemuś, co ma mu ratować życie. Wówczas pojawia się chęć osiągnięcia szybkich rezultatów, minimalnym kosztem. Pozostaje pytanie o długotrwałe efekty takiego postępowania – czy zależy nam, by dziecko się leczyło w obawie przed karą, czy w trosce o swoje zdrowie.

  1. Co jest nie tak z nagrodami?

Deci i Koestner (1999) dokonali przeglądu 128 badań nad wpływem nagród na motywację wewnętrzną. Motywacja wewnętrzna? Cóż to takiego? Kiedy angażujemy się w jakąś czynność, żeby zyskać nagrodę mówimy o tym, że kieruje nami motywacja zewnętrzna. Robimy coś, bo spodziewamy się, że przyniesie nam to korzyści. Jeżeli podejmując jakąś aktywność kierujemy się motywacją wewnętrzną – to ta aktywność jest dla nas celem samym w sobie. Dla przykładu – niektórzy chodzą do pracy, żeby zarabiać pieniądze, inni z kolei lubią swoją robotę. Okazuje się, że stosowanie nagród – zwłaszcza namacalnych – niekorzystnie wpływa na motywację wewnętrzną. Jeśli dzieci są nagradzane za coś co sprawia im przyjemność, niebawem przyjemność odejdzie na drugi plan, a na pierwszy wysunie się potrzeba aprobaty ze strony rodzica. Mało kusząca perspektywa, prawda? Kohn ilustruje tę tezę przykładem chłopca, który osiągał w szkole najlepsze wyniki i miał sporą szansę na dostanie się do znakomitej szkoły. Warunkiem uczestnictwa w rekrutacji było napisanie eseju na dowolny temat. Nauczyciel chcąc pomóc chłopcu w wyborze tematu zapytał, jaką książkę czytał ostatnio dla przyjemności. Chłopiec przyznał, że żadną. Nigdy nie czytał dla przyjemności. Po tym wyznaniu rozpłakał się.

Ostatnio pojawiły się nowe badania, rzucające więcej światła na wpływ nagród na motywację wewnętrzną, sugerujące, że nagrody są dobre o ile pojawiają się natychmiast (Woolley, Fishbach 2018). Niestety nie znalazłam pełnego artykułu, opieram się tylko na abstrakcie, z którego nie wynika w jakim wieku były osoby badane i czy nagroda była słowna czy konkretna. Wobec tego nie mogę się odnieść do tych wyników, a sama jestem ostrożna względem nagród.

Co więcej – chwalenie dzieci za ich umiejętności („Ale jesteś mądry”) zamiast za pracowitość („Musiałeś się napracować, żeby dostać 5”) sprawia, że bardziej boją się porażki i częściej się poddają („Skoro odnoszę sukcesy bo jestem mądry, porażki oznaczają że jestem głupi”). Po co narażać swoją samoocenę na szwank? Lepiej się nie angażować.

  1. Co zamiast kar i nagród?

Często czytam o obawach ludzi, że jeśli zrezygnujemy z kar (także cielesnych), narazimy się na rozpasane dzieci, które robią co im się podoba. Bezstresowe wychowanie stoi zdaniem niektórych za przemocą i narkomanią, oraz brakiem poszanowania dla reguł społecznych.

Na szczęście brak kar i nagród nie oznacza braku zasad.

Badania Davidov i Grusec (2006) nad posłuszeństwem dzieci sugerują, że wskazana jest elastyczność w stosowaniu różnych strategii, w zależności od sytuacji i od dziecka. Generalnie wykazywanie chęci współpracy z dzieckiem przez matkę pomaga wykonywać polecenia gdy dziecko nie protestuje, zaś świadomość matki co do tego, jak jej dziecko spostrzega sposoby egzekwowania posłuszeństwa pomaga, gdy dziecko protestuje i nie chce współpracować. W badaniu zastosowano ciekawą procedurę – dzieciom i matkom pokazano film, w którym dziecko postępowało niezgodnie z oczekiwaniami matki, a następnie doświadczało trzech rodzajów konsekwencji. W pierwszym przypadku matka odnosiła się do reguł panujących w domu i tego, jak zachowanie dziecka wpływa na innych, w drugim matka beształa dziecko za  opór (kara słowna), a w trzecim matka wykazywała zrozumienie dla protestów dziecka jednocześnie zaznaczając, że jego zachowanie jest niedopuszczalne. Po oglądnięciu filmu dzieci odpowiadały na kilka pytań typu „tak i nie”, odnosząc się do tego, którą z reakcji matki z filmu uważają za najbardziej sprawiedliwą i jakie zachowanie matki sprawi ich zdaniem, że filmowy kolega w przyszłości będzie się zachowywał prawidłowo. Ich mamy w tym samym czasie odpowiadały niezależnie na te same pytania, tak jak zrobiłyby to ich dzieci. Okazuje się, że mamy bardziej świadome tego, jak ich dzieci spostrzegają oddziaływania wychowawcze lepiej potrafią skłonić je do posłuszeństwa, gdy te protestują. Jak widać karanie to jedna z wielu opcji – zamiast tego można z dzieckiem empatyzować, nazywać jego uczucia (jak w opcji trzeciej), co sprzyja rozwijaniu u dzieci zdolności nazywania własnych przeżyć, a przez przykład matki pokazuje, jak można rozumieć innych. Można także odnosić się do reguł rodzinnych i powoływać na uczucia innych ludzi, co buduje wspólnotę z rodziną i uczy współczucia. Wybór strategii zależy od tego, jakie długoterminowe cele wychowawcze nam przyświecają. 

  1. Kiedy Twoje dziecko Cię nie słucha.

Co zrobić kiedy dziecko nie słucha? Zdaniem Kohna w pierwszej kolejności należy sobie zadać pytanie, czy rzeczywiście nasze wymagania są uzasadnione. Czy dziecko rzeczywiście MUSI siedzieć przodem na krześle przy posiłku? Czy musi utrzymywać taki sam poziom porządku w swoim pokoju jak rodzice w salonie, skoro to jego prywatna przestrzeń? Czy trzylatek musi siedzieć spokojnie godzinę przy nudnym, rodzinnym obiedzie? Czy uczestniczenie dziecka w lekcjach baletu, których nienawidzi rzeczywiście mu się przysłuży?

Następnie warto się zastanowić, czemu dziecko nie słucha. Jakie niezaspokojone potrzeby dziecko stara się wyrazić protestem? Autor przytacza kilka historii. W pierwszej z nich opowiada, jak jego córka zrobiła wieczorem zamieszanie odmawiają kąpieli, pomimo wcześniejszej obietnicy, że się wykąpie. Obudziła przy tym malutkiego braciszka. Ojciec zrozumiał jej zachowanie jako próbę zwrócenia na siebie uwagi i protest przeciwko zmieniającej się sytuacji rodzinnej, gdyż niedawno w domu pojawił się intruz w postaci młodszego rodzeństwa, którym wszyscy się zajmują. Kohn zauważa, że gdyby za karę postawił dziecko do kąta i odmówił jej np. czytania wieczorem bajeczki, poczucie odrzucenia i niesprawiedliwości u jego córki zwiększyłoby się. Inny przykład jest o wiele prostszy. Dziewczynka wróciła ze szkoły z torbą cukierków i rozrzuciła je na podłodze, utrudniając poruszanie się po domu. Ojciec poprosił ją o zebranie cukierków, a ona odmówiła. Mógłby w tym momencie ją ukarać jednak zapytał: „Czemu nie chcesz ich pozbierać?”. Dziewczynka odparła: „Bo chcę je zjeść”. Tata wyjaśnił, że przecież może je jeść z torby położonej na stole, dziecko pozbierało cukierki.

Być może w pierwszej chwili ta nowa perspektywa na rodzicielstwo wydaje się obca i trudna. Rzeczywiście początki wymagają sporego wysiłku, bo ciągle trzeba się obserwować i zastanawiać co się robi. Generalnie widzę wiele korzyści w postępowaniu tego typu.

Bardzo polecam książkę Kohna – zmienia perspektywę i dodaje rodzicielstwu nieco więcej luzu. Przeczytanie całej książki o wiele lepiej oddaje idee wychowania opartego na bliskości niż ten krótki artykuł. Z książką warto się zapoznać choćby po to, aby wiedzieć z czym się dyskutuje.

 

Bilbiografia:

McClellan CB, Cohen LL, Moffett K. Time out based discipline strategy for children’s non-compliance with cystic fibrosis treatment. Disabil Rehabil. 2009;31(4):327-36. doi: 10.1080/09638280802051713.

Deci E.L., Koestner R. A Meta-Analytic Review of Experiments Examining the Effects of Extrinsic Rewards on Intrinsic Motivation, Psychological Bulletin 1999, Vol. 125, No. 6, 627-6 Copyright 1999 by the American Psychological Association, Inc. 0033-2909/99S3.00

Woolley K, Fishbach A. It’s about time: Earlier rewards increase intrinsic motivation. J Pers Soc Psychol. 2018 Jun;114(6):877-890. doi: 10.1037/pspa0000116.

Davidov M, Grusec JE. Multiple pathways to compliance: mothers’ willingness to cooperate and knowledge of their children’s reactions to discipline. J Fam Psychol. 2006 Dec;20(4):705-8.

Kohn A. Wychowanie bez nagród i kar. Rodzicielstwo bezwarunkowe. Podkowa Leśna 2013,Wydawnictwo MiND,

 

2 myśli na temat „Moje dziecko mnie nie słucha

Dodaj komentarz

*