Narcyzm typ niebaczny typ nadwrażliwy

Narcyzów dwóch

Wszyscy znamy mit o Narcyzie, cudownym chłopcu, który stracił życie, nie mogąc zaznać spełnienia z samym sobą. Towarzyszyła mu nimfa Echo, która nie mogła wydobyć z siebie własnego głosu, mogła jedynie powtarzać słowa Narcyza, świecąc światłem odbitym od jego blasku. Narcyz nie dostrzegał Echo, a ona cierpiała. Opowieść jest nader czytelna, także w naszych czasach możemy dostrzec wokół siebie związki zbudowane na podobnej zasadzie, jak relacja Narcyza i Echo. Część specjalistów uważa, że punkt w dziejach, w którym się znajdujemy predysponuje wręcz do występowania zaburzeń narcystycznych: ja społeczne staje się decydujące dla samooceny, interesujący profil na FB bywa często bardziej istotny, niż prawdziwe “ja” i relacje. Zmagania w sporcie, polityce i showbiznesie uczą nas, że liczy się tylko pierwsze miejsce, a sukces o wiele łatwiej osiągnąć wyzbywając się staromodnych wartości takich jak zaangażowanie, prawość czy uczciwość. Potoczna definicja narcyzmu, jako patologicznej miłości własnej nie odbiega znacząco od definicji wyrosłych z koncepcji psychologicznych, jest jednak uproszczona i niepełna. Narcyzm czasem przybiera utajoną formę, i łatwo go przeoczyć. Mój artykuł ma za zadanie rzucić nieco więcej światła na pojęcie narcyzmu. Po pierwsze należy zaznaczyć, że wszyscy bywamy nadmiernie przekonani o własnej wyjątkowości, czasem uważamy się za lepszych od innych i pogardzamy bliźnimi. Zdarza się to szczególnie wtedy, gdy jesteśmy postawieni w sytuacji niejasnej i niepewnej, a nasza samoocena jest w jakiś sposób zagrożona. Zdecydowana większość ludzi chce być dobrze odbierana i stara się prezentować jak najlepiej, większość z nas ma także za sobą niechlubne sytuacje wykorzystania innych do własnych celów. Narcystyczny pierwiastek jest w każdym z nas i nie świadczy o patologii. Z zaburzeniami mamy do czynienia wówczas, gdy narcystyczne mechanizmy dominują w zachowaniu i przeżywaniu danej osoby, prowadząc często do trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu bliskich relacji. W psychoanalizie trwa od dawna spór pomiędzy zwolennikami Kohuta i Kernberga, dotyczący sposobu ujmowania narcyzmu. Niektórzy twierdzą, że typ narcystyczny zwany nadwrażliwym, opisywany przez Kohuta, to pewien szczególny przypadek, zawierający się w koncepcji Kernberga, opisującej typ niebaczny. No dobrze, ale o co właściwie chodzi?

Narcyzm: typ niebaczny

Kernberg opisuje swoich narcystycznych pacjentów, jako osoby pochłonięte sobą, aroganckie i agresywne. Osoby te nie uwzględniają innych ludzi z ich potrzebami i pragnieniami, przez co przejawiają duże deficyty w relacjach z nimi. Charakterystyczne wrażenie z kontaktu  osobą narcystyczną w typie niebacznym ładnie opisał Gabbard: „Mówią tak, jakby przemawiały przed wielką publicznością, rzadko nawiązują kontakt wzrokowy i przeważnie spoglądają w punkt ponad głowami słuchających. Nie mówią do nich, lecz raczej przed nimi występują. Nie mają pojęcia, że są nudne. (…) Można mieć wrażenie, że wysyłają komunikaty, lecz żadnych nie odbierają.” Wydaje się, że są tak pewne siebie, że nie da się ich urazić, wyczuwa się w nich przy tym duże, nieadekwatne pokłady agresji. Agresja pokazuje się czasem w formie zawiści, przed którą osoby narcystyczne bronią się, umniejszając wartości innych ludzi. W końcu jak można zazdrościć komuś słabemu, głupiemu i niekompetentnemu?  Konsekwencją umniejszania innym jest odczuwanie wewnętrznej pustki. Jednocześnie są to osoby, które mogą twierdzić, że są szczęśliwe. Hołdowanie nierealistycznym przekonaniom dotyczącym własnych możliwości, oraz utrzymywanie obrazu innych jako gorszych stanowi sposób na skuteczną obronę przed cierpieniem i wstydem. Pozostaje jednak samooszukiwaniem się i niszczy relacje. Wydaje się, że to zbyt duża cena za wątpliwy komfort psychiczny.

Narcyzm: typ nadwrażliwy

Typ nadwrażliwy Kohuta wydaje się skrajnie odmienny. Są to osoby nadmiernie wyczólone na to, jak inni na nich reagują, cały czas skupiają się na otoczeniu i tropią przejawy braku akceptacji czy krytyki. Mogą negatywnie odebrać najmniejszy gest, przez co ludzie w ich towarzystwie czują się skrępowani. Nie chcą się znajdować w centrum uwagi, bo boją się krytyki. Za przykład może nam posłużyć taka oto sytuacja: pewna osoba mija grupę ludzi, którzy nagle zaczynają się śmiać, natychmiast zakłada, że śmieją się z niej. Gabbard pisze: „Ich świat wewnętrzny jest zbudowany na głębokim poczuciu wstydu związanym z potajemnym pragnieniem zaistnienia w sposób wielkościowy.” Uważa się, że typ nadwrażliwy, pomimo pewnych oczywistych trudności, łatwiej poddaje się psychoterapii, osoby o tym typie zaburzeń dotkliwie przeżywają cierpienie i są silnie zmotywowane by sobie pomóc.
Narcyzm: typ niebaczny typ nadwrażliwy
Narcyzm: typ niebaczny typ nadwrażliwy
W większości przypadków osoby zgłaszające się po pomoc łączą w sobie cechy obu przedstawionych powyżej typów. Powyższy opis brzmi zapewne negatywnie, jednak należy podkreślić, że żadne zaburzenie nie definiuje człowieka w pełni, a każda osoba, ma swój potencjał i zasoby, które pozwalają efektywnie pracować nad sobą, w zakresie swoich możliwości. Często również osoby narcystyczne mają w sobie wiele uroku.

Jeśli po przeczytaniu artykułu nadal masz jakieś pytania – zadaj je w komentarzu. Z przyjemnością podzielę się wiedzą i opinią.

Odpowiadamy zwykle we wtorki i piątki.

Jeśli wolisz, żeby Twoje pytanie zostało między nami skontaktuj się ze mną przez naszą stronę na Facebooku.

Bibliografia: Gabbard G. O. Psychiatria psychodynamiczna w praktyce klinicznej. Kraków 2009, Wydawnictwo UJ McWilliams N. Diagnoza psychoanalityczna. Gdańsk 2015, Gdańskie wydawnictwo Psychologiczne Symington N. Narcyzm. Nowa teoria. Gdańsk 2013, Wydawnictwo IMAGO

4 myśli na temat „Narcyzów dwóch

Dodaj komentarz

*