teoria Freuda

Zaburzenia osobowości cz. I – teoria Freuda

Osobowość to termin z zakresu psychologii, który jest dość popularny w mowie potocznej. Często słyszy się słowa „Ona/on ma osobowość!” wypowiadane w charakterze komplementu, podczas gdy w rzeczywistości osobowość ma każdy. Czym wobec tego jest osobowość? O ile większość osób ma pewne wyobrażenie na temat tego czym może być osobowość, o tyle dla psychologa odpowiedź na to pytanie jest bardzo kłopotliwa i trudna. Teorii osobowości jest bardzo dużo, każda uważa za istotne i akcentuje inne aspekty problemu, i naprawdę ciężko jest się w tym połapać. Istnieją wprawdzie opracowania, podręczniki akademickie, które opisują osobowość z perspektywy różnych teorii, jednak są to pozycje obszerne, specjalistyczne i – nie bójmy się tego powiedzień – nudne. Ich rzetelne streszczenie na blogu byłoby zadaniem przekraczający moje możliwości, i szczerze mówiąc nie sądzę, żeby to kogoś interesowało. W związku z tym przybliżę jedynie te teorie, w zgodzie z którymi pracuję, które znam najlepiej i wiem, jakie konsekwencje praktyczne z nich wypływają. Mam nadzieję, że będzie to ciekawsze ujęcie problemu. Zwykle klinicyści opowiadają się za teorią osobowości, która ich zdaniem najlepiej opisuje świat przeżyć pacjenta i prowadzi do wyleczenia go z uciążliwych dolegliwości, nie jestem tutaj wyjątkiem.

1. Id, ego i superego

Zdaniem Freuda osobowość składa się z trzech głównych systemów: id (to), ego (ja) i superego (nadja). Id jest systemem pierwotnym, z którego energię psychiczną czerpią pozostałe systemy. Pozostaje w związku z fizjologią, dąży do szybkiego zaspokojenia potrzeb, dlatego mówi się, że żądzi się zasadą przyjemności. Ego jest systemem, który wykształca się w toku życia, ponieważ zaspokajanie potrzeb wymaga podejmowania konkretnych działań w otaczającej nas rzeczywistości. Id zna tylko rzeczywistość psychiczną i do niej wszystko odnosi, ego odróżnia wyobrażenia od spostrzeżeń. Żeby się nasycić trzeba zrozumieć, że pokarm musi przyjść z zewnątrz, noworodki tego nie potrafią, “zatkane” smoczkiem mogą przegapić niejedną porę karmienia, bo stymulacja ust jest dla nich tożsama z zaspokojeniem głodu. Ego umożliwia uznanie świata zewnętrznego, tego, że jest coś poza nami. Superego to system uwewnętrznionych norm społecznych, pojawia się w czasie wychowywania i rządzi się zasadą powinności – popycha do tego, co należy. Zadaniem ego jest zatem między innymi godzenie pragnień id z ograniczeniami płynącymi z superego. Gdy id domaga się pożywienia, ego umożliwia zaspokojenie tej potrzeby w zgodzie z panującymi normami – w chwili głodu, zamiast wyrwać mijającemu nas przechodniowi kebaba z rąk, zwykle organizujemy pieniądze i kupujemy sobie do jedzenia coś swojego.

2. Popęd życia i popęd śmierci

Nie można dobrze wyjaśnić teorii Freuda bez omówienia kwestii popędów. Jeśli pojawia się pobudzenie w ciele tj. potrzeba, w umyśle obserwujemy reprezentację tej potrzeby czyli właśnie popęd. Freud nie stworzył klasyfikacji popędów, jednak uznał, że wszystkie należą do dwóch nadrzędnych kategorii: popędu życia (libido) i popędu śmierci (destrudo). Można je najogólniej scharakteryzować w następujący sposób: popęd życia to wszystko to, co kieruje nas do czegoś, wszystko co ukierunkowuje ludzkie działanie na tworzenie. Libido to popęd służący przetrwaniu jednostki i rozmnażaniu gatunku. W przeciwieństwie do libido, destrudo ukierunkowane jest na śmierć. Freud stwierdził kiedyś, że “celem każdego życia jest śmierć”, i bez wątpienia miał rację, wszystko co żyje musi kiedyś umrzeć. Popęd śmierci ukierunkowany jest zatem na rozpad i zniszczenie, ale zarazem na powrót do pierwotnej formy. Atomy, które wchodzą w skład naszych ciał należały kiedyś do materii nieożywionej, śmierć wyraża zatem powrót do stanu pierwotnego. Nie można powiedzieć, że któryś z wyżej wymienionych popędów jest lepszy lub gorszy. Gdyby nie popęd śmierci niemożliwe byłoby na przykład budowanie niezależności i walka o swoje. We wszystkich aktywnościach człowieka można zauważyć zarówno popęd ku życiu jak i popęd ku śmierci. Dla przykładu przygotowywanie wystawnej kolacji dla znajomych jest motywowane popędem ku życiu, zastawiony stół bywa tak piękny, że potrawy cieszące oko możnaby uznać niemal za dzieło sztuki. Kiedy jednak towarzystwo zaczyna jeść, brudzić tależe, przeżuwać pokarm, burzyć misterny ład, a po jakimś czasie wydalać resztki pożywienia mamy już do czynienia z destrudo. Każde dziecko wie, że budowanie zamków z piasku jest równie przyjemne, co rozwalanie ich kamieniami.

3. Nieświadomość

Kolejnym z pojęć wprowadzonych przez Freuda do powszechnego użycia jest nieświadomość. Freud zauważył, że część naszych pragnień, uczuć i dążeń, a także wewnętrznych konfliktów jest nieświadoma, a pobudki dla których dokonujemy różnych wyborów są nam znane tylko w części. Zdaniem Freuda przejawem nieświadomości są sny i czynności omyłkowe oraz przejęzyczenia. W terapii pomyłki, przejęzyczenia i sny często poddaje się analizie, wychodząc z założenia, że to nie trudne impulsy są przyczyną patologii, ale zaprzeczanie im i ich wypieranie.
Osobowość Freud
Osobowość wg. Freuda

4. Rozwój osobowości

Zdaniem Freuda, każda osoba przechodzi przez pewien uniwersalny wzorzec rozwoju. Fazy rozwoju wyznaczają momenty czerpania przyjemności z określonych części ciała.

Faza oralna.

Niemowlę czerpie przyjemność ze stymulowania ust, wydaje się, że jest to zjawisko ukształtowane ewolucyjnie – dziecko musi jeść aby przetrwać, od umiejętności ssania zależy nie tylko to, czy się naje. Stymulacja mięśni używanych w trakcie ssania ma ogromne znaczenie także dla rozwoju mowy. Czynność karmienia (szczególnie karmienia piersią w trakcie którego dochodzi do wydzielania prolaktyny i oksytocyny) wpływa również na kształtowanie się relacji między dzieckiem a matką. W późniejszym etapie dziecko poznaje świat przez wkładanie rzeczy do buzi, czego nie należy mu zabraniać.

Faza analna.

Dziecko, które rozumie już coraz więcej zaczyna być uczone przez rodziców gdzie należy wydalać. Rodzice uczą korzystania z nocnika/toalety i okazują radość, kiedy dziecku uda się zdążyć z potrzebą. Dziecko jest ze swojej kupy bardzo dumne, także ze względu na reakcje rodziców, a dla nas nieatrakcyjne produkty przemiany materii traktuje jako skarb. Dziecko (jeśli umie mówić) może na przykład powiedzieć „Popac! Zlobiłem kupe! Dla ciebie, w plezencie!”, i biada temu, kto tę nieszczęsną kupę będzie chciał, w zgodzie z porządkiem rzeczy, spuścić w toalecie! Mniej więcej na ten okres przypada także „bunt dwulatka”, dziecko może na wszystko odpowiadać „nie”, co może mieć związek z nabywaną przez nie umiejętnością mówienia „nie” własnemu ciału, wstrzymywaniu się w określonych sytuacjach, a wydalaniu w innych. Dziecko po pewnym czasie, obserwując rodziców widzi, że ludzie zwykli robić kupę w skrytości, za zamkniętymi drzwiami, i raczej się z tym nie obnoszą. W miarę zdobywania nowych doświadczeń z treningiem czystości będzie wydalać mniej otwarcie i przejdzie do fazy genitalnej. Analna faza rozwoju ukształtuje w nim jednak umiejętność kontroli impulsów, budowania swojej autonomii ale także poddawania się kontroli opiekuna.

Faza falliczna.

W fazie fallicznej dzieci odkrywają kolejną strefę ciała, która może być źródłem przyjemności. W tym czasie normalne jest dotykanie i pocieranie genitaliów, dzieci mogą zwracać uwagę rodziców na swoje odkrycia. Ważne jest, aby w tym czasie nie zrażać dzieci do ich stref intymnych, ale też nie wzmacniać takich zachowań. Jeżeli będziemy karcić dziecko słowami „Nie dotykaj tego brzydkiego siusiaka” może nabrać przekonania, że jego siusiak jest czymś złym, a dotykanie go jest już w ogóle nie wskazane. Jeśli takie przeświadczenie zakorzeni się w młodym umyśle, takiemu człowiekowi może być później trudno budować satysfakcjonujące związki intymne. Zwieńczeniem fazy fallicznej jest rozwiązanie słynnego kompleksu Edypa, co ma miejsce mniej więcej w okolicach 6 roku życia. Dziecko pragnie początkowo związać się z rodzicem przeciwnej płci, a w swoim drugim rodzicu widzi rywala. Pożądane jest, by w pewnym momencie uznało, że rywala nie zdoła pokonać, ale może stać się do niego/niej podobne i w przyszłości również zasłużyć na partnera. Dzieci często oznajmiają rodzicom, że „ożenią się” z tatusiem lub mamusią jak będą już duże. Można w takiej sytuacji powiedzieć, że wszystkie małe dzieci mają na to ochotę, ale potem się to zmienia bo zakochują się w kimś innym.

Okres latencji.

Po tym okresie przychodzi czas wyciszenia, zwany okresem latencji, kiedy dzieci we względnym spokoju uczą się relacji społecznych.

Faza genitalna – dojrzewanie.

Później dochodzi do dojrzewania, kiedy wraz z burzą hormonów aktywują się konflikty ze wszystkich poprzednich faz rozwoju – pomiędzy zależnością a nieufnością, autonomią i kontrolą etc, następnie dochodzi do integracji osobowości, a dorosły człowiek, który prawidłowo przebrnął przez zawirowania rozwoju potrafi szczerze interesować się innymi, jest zdolny do miłości (także seksualnej) i pracy. Być może zainteresuje Cię również jak radzić sobie z nerwicą lękową? Sprawdź! Tutaj wejdź jeśli interesują Cię mechanizmy obronne!

Jeśli po przeczytaniu artykułu nadal masz jakieś pytania – zadaj je w komentarzu. Z przyjemnością podzielę się wiedzą i opinią.

Odpowiadamy zwykle we wtorki i piątki.

Jeśli wolisz, żeby Twoje pytanie zostało między nami skontaktuj się ze mną przez naszą stronę na Facebooku. Pozdrawiam Cię serdecznie. 

Bibliografia Hall C. Lindzey G. Campbell J Teorie osobowości. Warszawa 2006, Wydawnictwo Naukowe PWN Bee H. Psychologia rozwoju człowieka Poznań 2004, Wydawnictwo Zysk i S-ka Vasta R. Marshall M. H. Scott A. M. Psychologia dziecka, Warszawa 1999, Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne Gabbard G. O. Psychiatria psychodynamiczna w praktyce klinicznej, Kraków 2009, Wydawnictwo UJ

1 myśl na temat “Zaburzenia osobowości cz. I – teoria Freuda

Dodaj komentarz

*