Wychowanie w kwarantannie

Jak przetrwać epidemię COVID-19 z dziećmi w kwarantannie

Szkoły, przedszkola i żłobki zamknięte, wielu rodziców, jeśli ich zawód na to pozwala, przeszło na pracę zdalną. Rekomenduje się, aby seniorzy zostali w domach i nie podejmowali się opieki nad wnukami. Wszystko po to, aby zapobiec zgubnemu w skutkach przeciążeniu służby zdrowia. Chcąc nie chcąc, wielu z nas jest zamknięta z dziećmi w czterech ścianach, w niepewnej sytuacji, która sama w sobie wywołuje sporo napięcia.

Na portalu „Psychology today” pojawił się artykuł dr R. Schrag  ze wskazówkami dla rodziców jak przetrwać kwarantannę, a nawet wyjść z tej sytuacji obronną ręką. Postanowiłam go przetłumaczyć dodając nieco od siebie. Ufam, że te wskazówki okażą się pomocne zarówno dla rodziców jak i dzieci.

Jak pomóc dzieciom (i sobie) przetrwać kwarantannę

Bądź dorosły.

W tej trudnej sytuacji możesz stanowić dla swojego dziecka źródło rzetelnych informacji. Możesz zainicjować rozmowę z dzieckiem pytając o to, co już wie, aby skorygować błędne przekonania. Odpowiadaj na pytania szczerze, uwzględniając możliwości Twojego dziecka. Małe dzieci gubią się w słowach – lepiej rozumieją wypowiedzi konkretne i krótkie (do 10 słów).

A co z telewizją i programami informacyjnymi? Preadolescenci (czyli dzieci w wieku od 9-12 lat) sami podkreślają, że chcą znać najnowsze wiadomości (Kleemans, Schlindwein, Dohmen, 2017) i często lubią oglądać programy informacyjne. Jednocześnie badania Buijzen (2007) wykazały, że dzieci w wieku 8-12 lat lepiej reagują na straszne wiadomości, jeśli rodzice z nimi rozmawiają na temat informacji z telewizji. Zabranianie dzieciom w tym wieku dostępu do programów informacyjnych wzmaga napięcie (tamże). Zachowanie umiaru to odpowiedzialność rodziców, nie wszystkie programy są odpowiednie dla dzieci.

Rozmawiaj o tym, co się zmieniło.

Nie chodzisz do szkoły, do przedszkola. Mama pracuje z domu. O wiele częściej myjemy ręce (może tak już zostanie?). Nie wyjeżdżamy na wczasy, nie chodzimy do kina. Robimy większe zakupy, ale rzadziej chodzimy do sklepu.

Rozmawiaj o tym, co się nie zmieniło.

Za to na śniadanie nadal są naleśniki. Nadal myjemy zęby. Nadal ścielimy łóżka i możesz oglądać swoje ulubione książeczki czy bajki.

Baw się.

Dzieci radzą sobie ze swoimi problemami przez zabawę, za pomocą lalek, kostiumów, pluszaków itd. Nie bez powodu wśród praw dziecka ONZ uwzględniło prawo do zabawy. Zabawa to niezwykła aktywność, bo nie jest ukierunkowana na cel. Chodzi o przyjemność z doświadczania zabawy samej w sobie. Zabawa jest po prostu kompletna, nie zależy od zewnętrznej nagrody i dostosowuje świat do pojęć dziecka (Landreth 2016). Kiedy się bawicie pozwól dziecku decydować co się będzie działo, niech ono wybiera zabawki, prowadzi akcję. W tej trudnej sytuacji, na którą praktycznie nie mamy wpływu, dziecko dzięki Tobie uzyska możliwość sprawowania kontroli w czasie zabawy. Będziesz zaskoczony tym, dokąd poprowadzi Was zabawa kierowana przez dziecko. Jeśli będzie chciało walczyć z wirusem armią żołnierzyków to ok, ale nie zmuszaj go do tego. Zapewne stworzy swój własny, indywidualny sposób opracowania tych nowych doświadczeń.  

Odkładaj telefon od czasu do czasu.

Dzieci doskonale zdają sobie sprawę z tego, kiedy rodzic jest nieobecny duchem, niedostępny. Mamrotanie „mhmmm” kiedy dziecko opowiada historię, podczas gdy Ty skrolujesz fejsa nie jest pomocne. Po prostu sygnalizuj swoje zamiary: „Teraz mam dla Ciebie czas i odkładam telefon na półkę” oraz „Teraz zamierzam przez chwilę sprawdzić telefon i za 5 minut znowu się pobawimy” powinno dać radę.

Struktura i rutyna to Twoi przyjaciele.

Mimo, że sytuacja się zmieniła nadal możesz wprowadzić przewidywalny plan dnia, o którym będziesz informować dzieci. Plan zadziała jeszcze lepiej, jeśli dzieci będą go współtworzyć (Nelsen 2019). Świat może się wydawać chaotyczny i nieprzewidywalny, ale w Twoim domu nadal wiadomo czego się spodziewać.

Uprawomocnienie uczuć dzieci (i swoich).

To rzeczywiście do kitu, że odwołali wycieczkę na którą czekałeś. To faktycznie okropne, że nie możemy przenocować Twoich przyjaciółek. Wiesz, to w porządku płakać w takiej sytuacji, albo walnąć poduchę, a nawet krzyczeć przez chwilę. Przyjęcie trudnych uczuć dziecka pozwala im zaistnieć i minąć. Kiedy je zauważymy spełnią swoją informacyjną funkcję i nie będą się dłużej dobijać – w końcu to przecież prawda, że pod wieloma względami jest do kitu.  

Jednocześnie modeluj pozytywne przewartościowanie.

Podczas gdy pod wieloma względami jest do kitu, jednocześnie nasza sytuacja stwarza nowe możliwości. Mamy na przykład więcej czasu dla rodziny. Być może jest to okazja do wspólnej zabawy, rozpoczęcia jakiegoś projektu, na który brakowało czasu? Dla każdej rodziny może to być coś innego. Zapraszam do dzielenia się pomysłami w komentarzach!

Akcentuj działanie.

Zastanówcie się wspólnie, co możecie zrobić, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. W końcu nie siedzimy biernie w domu – to jest nasz wkład w działania całego świata nastawione na zduszenie epidemii. To jest akt solidarności z najsłabszymi, dlatego dzielnie myjemy ręce, piszemy artykuły na bloga 😉 itd. Siedzimy w tej kwarantannie niczym superbohaterowie!

Odpowiadaj na pytania szczerze i konkretnie a potem zamilknij.

Jeśli dziecko zada Ci pytanie odpowiedz na nie i poczekaj na ciąg dalszy. Jeśli dziecko jest gotowe na odpowiedź zada bardziej szczegółowe pytania. Dzieci są mądre – jeśli czymś się nie ciekawią, to jest to zbędne lub na ten moment nieodpowiednie.

Jeśli dziecko w kółko pyta o to samo, zwróć mu na ten fakt uwagę.

„A czy my się zarazimy?”, „A ty się zarazisz?” „A babcia i dziadek się zarażą?”

Jeżeli Twoje dziecko pyta w kółko o to samo, lub treść pytań jest zbliżona najprawdopodobniej szuka zapewnienia, że wszystko będzie w porządku, co jest sygnałem lęku i niepokoju. W takiej sytuacji można powiedzieć: ”Czasem kiedy się martwimy pytamy w kółko o to samo. Zmartwienie oszukuje nas, że wtedy poczujemy się lepiej, ale tak się nie dzieje”.

Następnie pomóż dziecku się uspokoić.

Jeszcze nikt nie uspokoił się po słowach „nie panikuj”. To co rzeczywiście pomaga pozbyć się napięcia i niepokoju to zaangażowanie ciała („Hej, zróbmy kilka pajacykjów!”) i uspokojenie oddechu („Wyobraź sobie, że wąchasz ciasteczka dopiero co wyjęte z piekarnika…. A teraz dmuchnij na nie bo są bardzo gorące”). „A wiesz co sprawia, że martwienie się zwiększa? Martwienie się martwieniem!” jeśli dziecko odpowie „I martwienie się martwieniem się martwieniem!” już macie okazję do zabawy, a sprawy nie wydają się aż tak poważne. To tylko przykład – może masz swoje pomysły?

Możesz czegoś nie wiedzieć lub potrzebować czasu na odpowiedź.

Dzieci oczekują spokojnej, wyważonej pewności. To, że dziecko może na tobie polegać nie oznacza, że masz wiedzieć wszystko. Zastanów się. Poszukaj informacji. Zapytaj zaprzyjaźnionego rodzica jak on poradziłby sobie z odpowiedzią na takie pytanie.

Ruszaj się.

Połączenie ciała i ducha to naukowo dowiedziony fakt. Kiedy poczujesz się lepiej na ciele, także Twój stan psychiczny ulegnie poprawie. To samo dotyczy dzieci. Rodzinne tańce? Streatching? Gimnastyka?

Skoncentruj się na społeczności.

Mów głośno o tym, jak zamierzasz zatroszczyć się o starsze osoby w Twojej okolicy. Jak można sprawdzić czy czegoś nie potrzebują? Zgaduj ile osób na Waszym osiedlu myje ręce w tym samym czasie co wy. Nie jesteście w tym sami – Wasza rodzina jest częścią większej całości. Na całym świecie ludzie współpracują aby zneutralizować zagrożenie.

Pozwól się bawić w dzidziusia.

Sposobem małych dzieci na to, by uzyskać poczucie komfortu jest zabawa w bobasa. Mogą o to poprosić wprost („Pobawmy się, że jestem twoim dzidziusiem”) albo np. używając dziecięcego języka (tzn. bardziej dziecięcego niż zazwyczaj). Możesz pozwolić toczyć się tej zabawie: „Och moje maleństwo, pozwól, że Cię podniosę i utulę”. Może Ty też miałbyś ochotę na to, by ktoś Cię ukoił?

Przygotuj się na regres.

Kiedy dzieci stają przed koniecznością przystosowania się do zupełnie nowej sytuacji, lub kiedy wyczuwają narastający niepokój w około – ich rozwijający się układ nerwowy może być przeciążony. Zasoby, których używały do opanowywania i utrzymywania nowych umiejętności są teraz potrzebne gdzie indziej (zob. self-reg). Nie zdziw się jeśli Twój samodzielny przedszkolak nagle zmieni się w przylepę, a dwulatek od czasu do czasu zapomni jak się korzystało z nocnika. To samo dotyczy starszych dzieci – czasem oczekujemy od nich dojrzałości, bo są duże i powinny rozumieć różne rzeczy, a one tymczasem przekomarzają się z młodszym rodzeństwem i nie chcą ustąpić zupełnie jakby znowu miały 4 lata. Jeśli zastanawiasz się, czemu ten młody człowiek zachowuje się totalnie nieadekwatnie do wieku i na dodatek jego zachowanie odbiega od tego, do czego Cię przyzwyczaił – najprawdopodobniej masz do czynienia z regresją. Takie zachowania należy traktować jak mechanizm obronny.

Utrzymuj łączność ze społecznością.

Możesz urządzić telekonferencję z bliskimi a nawet umożliwić dzieciom rozmowę z ich kolegami. Gry komputerowe online w zaistniałej sytuacji mogą pełnić rolę podwórka. Wciąż pojawiają się nowe inicjatywy umożliwiające łączność z ludźmi: wspólne tańce, rozmowy, biesiadowanie na Skype czy wspólna modlitwa. Każdy znajdzie coś dla siebie, jeśli poszuka.   

Dbaj o siebie.

Utrzymanie zdrowego rozsądku wymaga sporo wysiłku, to prawie jak balansowanie na linie – między paniką a zaprzeczaniem. Popadanie w każdą ze skrajności niesie ze sobą ryzyko bolesnego upadku, a utrzymanie równowagi zużywa zasoby zarówno dorosłych jak i dzieci.

To, czego dziecko potrzebuje aby zachować spokój w trudnych czasach to opanowany opiekun. Jeżeli sam czujesz się rozregulowany, zaniepokojony i zestresowany zrób co możesz, aby samemu się uspokoić zanim wejdziesz w kontakt ze swoimi dziećmi. Jeżeli zaczniesz uspokajać dziecko samemu będąc w napięciu, ono natychmiast wyłapie ten dysonans i będzie jeszcze bardziej zaniepokojone. Więcej osiągniesz szczerością: „Jestem teraz trochę przytłoczony i potrzebuję wziąć kilka głębokich wdechów zanim porozmawiamy. Chcesz usiąść obok mnie, żebyśmy pooddychali razem?”

Poszukaj profesjonalnej pomocy.

Jeśli stan psychiczny Twój lub Twojego dziecka jest dla Ciebie niepokojący poszukaj profesjonalnej pomocy. Możesz ją uzyskać nawet bez wychodzenia z domu – coraz więcej specjalistów otwiera się na pracę zdalną. To sytuacja nowa dla nas wszystkich. Nie musisz przechodzić przez to samotnie.

Jeśli po przeczytaniu artykułu nadal masz jakieś pytania – zadaj je w komentarzu. Z przyjemnością podzielę się wiedzą i opinią.

Odpowiadamy zwykle we wtorki i piątki.

Jeśli wolisz, żeby Twoje pytanie zostało między nami skontaktuj się ze mną przez naszą stronę na Facebooku.

Bibliografia:

Na podstawie: Parenting During COVID-19 A bulleted list to stick up on the fridge. Rebecca Schrag Hershberg Ph.D.

Kleemans, M., Schlindwein, L. F., & Dohmen, R. (2017). Preadolescents’ Emotional and Prosocial Responses to Negative TV News: Investigating the Beneficial Effects of Constructive Reporting and Peer Discussion. Journal of Youth and Adolescence, 46(9), 2060–2072. doi:10.1007/s10964-017-0675-7 

Buijzen, M., Walma van der Molen, J. H., & Sondij, P. (2007). Parental Mediation of Children’s Emotional Responses to a Violent News Event. Communication Research, 34(2), 212–230. doi:10.1177/0093650206298070 

Nelsen J. Erwin C, Duffy R.A.  Pozytywna Dyscyplina, pierwsze 3 lata życia, Milanówek 2019, CoJaNaTo.

Dodaj komentarz

*